piątek, 21 listopada 2014

Nie podcinaj sobie skrzydeł

 Wyobraźmy sobie taką sytuacje: jest sobie mała Ania. Mała Ania ma dopiero 6 lat i namalowała swój pierwszy obrazek, nad którego wykonaniem spędziła długą godzinę. Nauczycielka powiedziała jednak małej Ani, że rysunek przez nią wykonany jest zły. Nie zrobiła tego, czego nauczycielka od niej żądała. Nie użyła tego koloru, złe proporcje. Mała Ania zrobiła więc dokładną kopię rysunku wychowawczyni, za którą została nagrodzona piękną naklejką słoneczkiem, tak jak inne dzieci. Mała Ania już potem starała się zawsze wykonywać to, o co prosiła nauczycielka, przy zadowolonej minie rodziców i samej uczącej. 

O co mi chodziło w tej opowieści? 

O sam fakt, że mała Ania chciała zrobić coś innego. Owszem, można to wziąć jako nieposłuszeństwo i brak szacunku do nauczyciela, bo nie słucha polecenia, ale tu nie o to mi chodziło. Ania oddała się wyobraźni, która w dzisiejszych czasach jest na miarę złota. Dlaczego ludzie starają się nam podcinać kreatywność, wyobraźnię a my nic z tym nie robimy?
 Steve Jobs, były CEO Apple i współzałożyciel tej wielkiej firmy, używał często zwrotu „Think Different”. Steve był osobą z wielkim temperamentem. Rzucił studia, by oddać się swojej pasji, zamiłowania do tworzenia komputerów. Oddał swoje życie wielkiej miłości do piękna między innymi. Na swojej drodze życiowej spotkał wiele osób, które mówiły: nie, że po co, że zostaw to jak jest, nie brnij dalej.  Jobs szedł jednak dalej i na to chce zwrócić twoją uwagę. Ten genialny człowiek postanowił rozwijać siebie i swoją kreatywność. W szkole i na studiach jest cała masa nauczycieli, profesorów, którzy będą starać się twoje myślenie obrócić w wymagane przez nich myślenie, nie dopuszczając Ciebie do głosu, do pytań, do niczego. A najważniejsze, czyli właśnie pytania, tworzą z nas ludzi myślących. Nie namawiam Cię w tej chwili do rzucenia szkoły czy innego podobnego zachowania, gdzie tam! Zacznij zadawać pytania, pytaj się ile można, nie przyswajaj samej treści, ale pytaj! 
I niech te piękne słowa: think different staną się twoją dewizą. Ludzie zabijają kreatywność, narzucając innym swój własny tok myślenia, który został mu przekazany od kolejnej osoby i tak dalej. Powtórzę się, zacznij zadawać pytania a z tym myśleć inaczej, robić własną wersję „myślenia”. 


Dlaczego o tym piszę? Bo chodzę, żyję na świecie i widzę, jak dużo jest konsumpcyjnych treści. Można powiedzieć też, że ludzie żyją szczęśliwie, zadowoleni i Bogu dzięki że tak mają. Przyjmują treść i wydalają umysłową kupę z tego bez myślenia. I tych ludzi jest coraz więcej, w dobie Ukrytej Prawdy, Trudnych Spraw czy innego gówna dla mózgu, który ten mózg wyłącza robiąc konsumenta. Chciałbym cię namówić do tylko jednego, do włączenia opcji zadawania pytań. Nic więcej. :)
                                                             

  Dziękuje mojej wspaniałej korektorce a przy tym przy tym najlepszej przyjaciółce, Karolinie, za pomoc i dobre rady na przyszłość :)

sobota, 15 listopada 2014

Czy dam radę być blogerem? Czy się nadaję?

Takie pytanie rodzi się w głowie każdego, aspirującego do bycia blogerem człowieka. Czy ja będę w stanie pisać cokolwiek? Ktoś będzie chciał czytać te moje tekściki, opinie? Nie dam rady, jest tyle blogów że szansa że ktoś mnie zauważy jest mniejsza niż Kayah ogłosi koniec swojej działalności. Mniej więcej takie pytania i mi krążyły po głowie. Ale się przemogłem, dlaczego?
 Bo każdy kiedyś zaczynał. Owszem, są ludzie z większym talentem i mniejszym do pisania, ale oni też kiedyś zaczynali. Trzeba zacząć, wziąć się w garść, bo nikt tego co masz w głowie nie oceni, nikt nie powie "o super tekst" oceniając tekst którego nie napisałeś. Musisz napisać cokolwiek. Na pewno słyszałeś, a ja codziennie, "skąd wiesz, skoro nie spróbowałeś?". Różni geniusze objawiają się przypadkiem, ale oni też kiedyś spróbowali więc dlaczego i ty (i ja) nie masz spróbować? 
 Bałem się że nie będę miał o czym pisać, że będzie brakować mi contentu. Nadal tak myślę ale popatrzmy na innych blogerów, piszą naprawdę o wszystkim. Damy radę, koledzy i koleżanki! Jak nie macie pomysłu, rozwijajcie się razem z czytelnikami, piszcie, zgłębiajcie dalej swoje pasje. Odkrywajcie siebie, to wy jesteście dla innych!
 A co z tym, że na rynku istnieje bardzo dużo blogerów, a szansa przebicia się jest bardzo mała? Tak, na "rynku" jest ich dużo. Ale przecież skądś musieli się wziąć ci sławni. Nikt nie daje żadnej gwarancji że po dwóch tygodniach będziesz mega popularnym blogerem i każdy chce cie czytać, nie! Musisz się rozwijać a gadanie i biadolenie jak jest źle i że nikt cie nie kocha i nie lubi nic nie da! Damy rade! Musisz się starać, ale pamiętaj że nie jest to wyścig szczurów. Wszystko przyjdzie w swoim czasie a ty nie obawiaj się niczego.
 Jeżeli myślisz że się do tego nie nadajesz to powiem ci tak: największy problem jest w tym że myślisz że nie dasz rady. Z takim nastawieniem za dużo nie ugrasz. Ile to razy myślałem że nie dam rady, że nie nadaję się do tego, po co mi to, jestem w tym beznadziejny. W końcu pomyślałem sobie, że dopóki nie spróbuję, nie dowiem się niczego. I powtórzę się, różni geniusze objawiają przypadkiem, dlaczego kimś takim nie jesteś i ty? Spróbuj!
 Podsumowując, tak, każdy może być blogerem. Ten tekst opowiada trochę o mnie. O tym, jak podszedłem do bloga i pokonałem swój strach, odważyłem się spróbować i tego życzę tobie, czytelniku! :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

Good morning narodzie!

 Witam narodzie!
 Parę słów wstępu. Postanowiłem założyć bloga, w sumie a co mi tam. Z tym zamiarem nosiłem się już bardzo długo. Śledzę polską blogosferę już od wielu lat, czytam, i kocham wiele blogów (ale to już temat na inny wpis). Zawsze chciałem robić to samo, pisać posty, być "czytanym" po prostu. Nigdy nie mogłem się do tego przemóc. Nie mogłem się przemóc do pisania, bardzo się bałem. Bałem się olania i zmieszania z błotem. Ale kiedyś przemóc się trzeba! Chwyciłem więc laptopa, zalogowałem się i utworzyłem (kolejny) blog i to właśnie w trakcie rozmowy z moją najlepszą przyjaciółką, jest naprawdę inspirująca. I teraz heloł heloł, jestem! Chce tutaj stworzyć takie moje małe królestwo, żebyście mnie poznali, poznali moje opinie i zainteresowania. Nie będzie to powiem sprecyzowany blog, będzie tu przeważała kategoria lifestyle :) Mam ogromny mętlik w głowie więc nie przedłużając, dziękuje że chciało ci się dotrzeć do samego końca tego posta i zapraszam do romansu ze mną i blogiem na dłuższy czas!