Wyobraźmy sobie taką sytuacje: jest sobie mała Ania. Mała Ania ma dopiero 6 lat i namalowała swój pierwszy obrazek, nad którego wykonaniem spędziła długą godzinę. Nauczycielka powiedziała jednak małej Ani, że rysunek przez nią wykonany jest zły. Nie zrobiła tego, czego nauczycielka od niej żądała. Nie użyła tego koloru, złe proporcje. Mała Ania zrobiła więc dokładną kopię rysunku wychowawczyni, za którą została nagrodzona piękną naklejką słoneczkiem, tak jak inne dzieci. Mała Ania już potem starała się zawsze wykonywać to, o co prosiła nauczycielka, przy zadowolonej minie rodziców i samej uczącej.
O co mi chodziło w tej opowieści?
O sam fakt, że mała Ania chciała zrobić coś innego. Owszem, można to wziąć jako nieposłuszeństwo i brak szacunku do nauczyciela, bo nie słucha polecenia, ale tu nie o to mi chodziło. Ania oddała się wyobraźni, która w dzisiejszych czasach jest na miarę złota. Dlaczego ludzie starają się nam podcinać kreatywność, wyobraźnię a my nic z tym nie robimy?
Steve Jobs, były CEO Apple i współzałożyciel tej wielkiej firmy, używał często zwrotu „Think Different”. Steve był osobą z wielkim temperamentem. Rzucił studia, by oddać się swojej pasji, zamiłowania do tworzenia komputerów. Oddał swoje życie wielkiej miłości do piękna między innymi. Na swojej drodze życiowej spotkał wiele osób, które mówiły: nie, że po co, że zostaw to jak jest, nie brnij dalej. Jobs szedł jednak dalej i na to chce zwrócić twoją uwagę. Ten genialny człowiek postanowił rozwijać siebie i swoją kreatywność. W szkole i na studiach jest cała masa nauczycieli, profesorów, którzy będą starać się twoje myślenie obrócić w wymagane przez nich myślenie, nie dopuszczając Ciebie do głosu, do pytań, do niczego. A najważniejsze, czyli właśnie pytania, tworzą z nas ludzi myślących. Nie namawiam Cię w tej chwili do rzucenia szkoły czy innego podobnego zachowania, gdzie tam! Zacznij zadawać pytania, pytaj się ile można, nie przyswajaj samej treści, ale pytaj!
I niech te piękne słowa: think different staną się twoją dewizą. Ludzie zabijają kreatywność, narzucając innym swój własny tok myślenia, który został mu przekazany od kolejnej osoby i tak dalej. Powtórzę się, zacznij zadawać pytania a z tym myśleć inaczej, robić własną wersję „myślenia”.
Dlaczego o tym piszę? Bo chodzę, żyję na świecie i widzę, jak dużo jest konsumpcyjnych treści. Można powiedzieć też, że ludzie żyją szczęśliwie, zadowoleni i Bogu dzięki że tak mają. Przyjmują treść i wydalają umysłową kupę z tego bez myślenia. I tych ludzi jest coraz więcej, w dobie Ukrytej Prawdy, Trudnych Spraw czy innego gówna dla mózgu, który ten mózg wyłącza robiąc konsumenta. Chciałbym cię namówić do tylko jednego, do włączenia opcji zadawania pytań. Nic więcej. :)
Dziękuje mojej wspaniałej korektorce a przy tym przy tym najlepszej przyjaciółce, Karolinie, za pomoc i dobre rady na przyszłość :)
Steve Jobs, były CEO Apple i współzałożyciel tej wielkiej firmy, używał często zwrotu „Think Different”. Steve był osobą z wielkim temperamentem. Rzucił studia, by oddać się swojej pasji, zamiłowania do tworzenia komputerów. Oddał swoje życie wielkiej miłości do piękna między innymi. Na swojej drodze życiowej spotkał wiele osób, które mówiły: nie, że po co, że zostaw to jak jest, nie brnij dalej. Jobs szedł jednak dalej i na to chce zwrócić twoją uwagę. Ten genialny człowiek postanowił rozwijać siebie i swoją kreatywność. W szkole i na studiach jest cała masa nauczycieli, profesorów, którzy będą starać się twoje myślenie obrócić w wymagane przez nich myślenie, nie dopuszczając Ciebie do głosu, do pytań, do niczego. A najważniejsze, czyli właśnie pytania, tworzą z nas ludzi myślących. Nie namawiam Cię w tej chwili do rzucenia szkoły czy innego podobnego zachowania, gdzie tam! Zacznij zadawać pytania, pytaj się ile można, nie przyswajaj samej treści, ale pytaj!
I niech te piękne słowa: think different staną się twoją dewizą. Ludzie zabijają kreatywność, narzucając innym swój własny tok myślenia, który został mu przekazany od kolejnej osoby i tak dalej. Powtórzę się, zacznij zadawać pytania a z tym myśleć inaczej, robić własną wersję „myślenia”.
Dlaczego o tym piszę? Bo chodzę, żyję na świecie i widzę, jak dużo jest konsumpcyjnych treści. Można powiedzieć też, że ludzie żyją szczęśliwie, zadowoleni i Bogu dzięki że tak mają. Przyjmują treść i wydalają umysłową kupę z tego bez myślenia. I tych ludzi jest coraz więcej, w dobie Ukrytej Prawdy, Trudnych Spraw czy innego gówna dla mózgu, który ten mózg wyłącza robiąc konsumenta. Chciałbym cię namówić do tylko jednego, do włączenia opcji zadawania pytań. Nic więcej. :)
Dziękuje mojej wspaniałej korektorce a przy tym przy tym najlepszej przyjaciółce, Karolinie, za pomoc i dobre rady na przyszłość :)
